Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Wioska Shimotsuki - temat ogólny

Malutka wioska utrzymująca się głównie z rolnictwa i dość znanego w świecie dojo, w którym wytrwali wojownicy mogą trenować i pogłębiać swoje umiejętności pod czujnym okiem starego mistrza. Sama wioska odbudowana jest niskim kamiennym murem z małymi wypustkami przeznaczonymi dla armat i posiadającym kilka wbudowanych wież strażniczych z wglądem na dość daleki obszar wokół wioski.
Czytaj dalej...

Re: Wioska Shimotsuki - temat ogólny

Postprzez Kin Mato » 28 wrz 2016, o 16:24

Mężczyzna zdawał się być okropnie natarczywy, nie dając Danangowi odejść.
- Nie chcę twoich pieniędzy! Powiedziałem już, jaka jest jedyna rzecz, którą będziesz w stanie mnie tutaj zatrzymać. Antidotum. Lekarstwo. Jeśli nie jesteś w stanie uratować tych ludzi, nie mamy o czym rozmawiać. Muszę jednocześnie pozbyć się tych bestii i wynaleźć antidotum, co zajmie mi ogromną ilość czasu. Gdybyś miał lekarstwo, mielibyśmy o czym gadać. A teraz odejdź ode mnie! - powiedział Danang, próbując się wyślizgnąć z uścisku. Jeśli ten jednak natarczywe będzie wciąż nalegał na tą obietnice i nie będzie miał żadnego lekarstwa, Danang będzie zmuszony użyć siły. Przy użyciu mocy swojego owocu, stworzy on swoją rękę na plecach mężczyzny, a następnie drugą wychodzącą z wewnętrznej części dłoni, po czym tą drugą uderzy przeciwnika w plecy. Nie na tyle żeby mu zrobić coś złego, co najwyżej ogłuszyć, zaskoczyć, nieznacznie zranić, co pomoże mu wydostać się z uwięzi i odejść.
Avatar użytkownika

Kin Mato
 
Posty: 80
Dołączył(a): 30 lis 2013, o 15:07
Załoga: Załoga Kina Mato
Sojusz: Rebelianci

Re: Wioska Shimotsuki - temat ogólny

Postprzez Mativane » 28 wrz 2016, o 23:47

Mistrz Gry
- Dobrze, dobrze! Znam... Antidotum. Spójrz! - wykorzystując wolną rękę mężczyzna odsłonił swoje oczy, popychając długą grzywkę na bok. Widok który ukazał się Samui i Danangowi był niewiarygodny. Jego oczy, zarówno tęczówki, źrenice jak i białko przybrały fioletowy kolor. Jego gałki oczne były po prostu jednokolorowe. Poza tym dookoła jego oczu roztaczały się równie fioletowe kręgi, wyglądało to trochę tak jakby ktoś podbił mu oczy pięścią. Fioletowy kolor zaczynał się lekko poniżej oczu i ciągnął w górę, zajmując całe czoło mężczyzny - Widzisz? Mam antidotum. W pewnym sensie. Żyję, prawda? Czy to nie jest dla ciebie dowód? Żyję! Żyję mimo że tylu ludzi umarło. Chcesz wiedzieć czemu? Albo dlaczego sam im nie pomogę skoro mam antidotum? Jeśli tak to najpierw obiecaj grać na moich warunkach, przybyszu.

Następnie szarowłosy upuścił swoją grzywkę, która ponownie zakryła chorobę twarzy spowodowanej niechybnie trucizną. Wskazywał na to choćby identyczny kolor skóry jak ten który wcześniej widział medyk u chorej.

Samui, która stała nieco dalej nie do końca do zauważyła, ale podczas tej krótkiej sceny Danang wyraźnie zobaczył w makabrycznej twarzy nieznajomego dziwny grymas... Grymas obłąkania, skrajności, przekonania. Szaleństwa trzymanego na wodzy.
Avatar użytkownika

Mativane
 
Posty: 57
Dołączył(a): 9 mar 2014, o 21:32
Załoga: Piraci Duszy
Sojusz: Sojusz Dusz

Re: Wioska Shimotsuki - temat ogólny

Postprzez Kin Mato » 3 paź 2016, o 12:48

- Czemu tak zwlekałeś z pokazaniem nam jakiegokolwiek dowodu? - spytał Danang - Jeśli można uratować tych ludzi, zgodzę się na twoje słowa. Obiecuję że pomogę ci schwytać te bestie żywe. Samui też.
- Co? Danang, przecież... - zaczęła, jednak ten jej przerwał.
- Nie obchodzi mnie to czy ci się wszystko podoba, czy nie. Możemy uratować tych wszystkich ludzi. Dlatego się zgodzisz.
- Niech ci będzie... - westchnęła Samui, chociaż wciąż jej się to wszystko nie podobało - Schwytamy je żywe.
- Jeśli mamy to już ustalone. - zaczął Danang - Czym jest antidotum? Masz je? Masz na nie przepis? Jesteś w stanie wyprodukować wystarczająco żeby wyleczyć tych wszystkich ludzi? I jak wcześnie wziąłeś je, gdy zacząłeś chorować, czy może w jakimś poważnym stadium infekcji? Potrzebuję informacji!
Danang chciał zaprowadzić mężczyznę w kierunku miejsca, po którego trafili na samym początku. Sam fakt że mężczyzna żyje pomimo tego że miał kontakt z chorobą powinien być wystarczający, żeby potwierdzić jego słowa. Chociaż zdawał się być świrem. Co jeżeli zwariował a tak naprawdę nie ma żadnych bestii? Póki co postanowił jedynie przepytać nieznajomego.
Avatar użytkownika

Kin Mato
 
Posty: 80
Dołączył(a): 30 lis 2013, o 15:07
Załoga: Załoga Kina Mato
Sojusz: Rebelianci

Re: Wioska Shimotsuki - temat ogólny

Postprzez Mativane » 5 paź 2016, o 22:22

Mistrz Gry
Mężczyzna zatoczył tułowiem koło, jakby był pijany, po czym spojrzał z uśmiechem w niebo i odetchnął z ulgą.
- Cieszę się że się w końcu zgodziliście - odrzekł, dużo spokojniejszym tonem niż poprzednio - No, to skoro wszystko co istotne mamy obgadane, to możemy się rozstać. Chcę trochę... Odpocząć. Kiedy się ściemni spotkamy się przy siedzibie zarządcy, to ten duży budynek. Czemu tam? Po prostu łatwo tam trafić, i tak podczas poszukiwań będziemy musieli się rozdzielić i biegać po mieście, licząc że znajdziemy potwora. Rany, rany.

Szarowłosy wstał, strzepał kurz z białego płaszcza i ruszył w stronę portu, machając wam ręką.
- To do wieczora! - powiedział zwięźle, po czym powoli włócząc nogami zaczął kroczyć przed siebie.

Danang nie wiedział, czy celowo czy nie, ale facet totalnie zlał cały temat antidotum, nie odpowiadając na żadne z pytań.

Tymczasem dzień, choć powoli chylił się ku zmierzchowi, to jednak wciąż pozostawał jasny. Wnioskując z pozycji słońca... No, ani Danang ani Samui nie byli na tyle inteligentni żeby coś wywnioskować z pozycji słońca. Ale jakoś popołudnie było.
Avatar użytkownika

Mativane
 
Posty: 57
Dołączył(a): 9 mar 2014, o 21:32
Załoga: Piraci Duszy
Sojusz: Sojusz Dusz

Re: Wioska Shimotsuki - temat ogólny

Postprzez Kin Mato » 14 paź 2016, o 22:45

Dananga bardzo poirytował temat tego, że koleś go totalnie zignorował.
- Nie tak szybko! - powiedział - Czekaj no tutaj! Jeżeli chcesz żebyśmy ci pomogli, do wieczora jeszcze dużo czasu, podczas którego mieszkańcy tego miasta powoli umierają. Antidotum trzeba zająć się tu i teraz. Inaczej nici z naszej umowy!
Oboje byli mocno zdenerwowani zachowaniem mężczyzny, nie wydawał się być zdrowy, ale jeśli było to wystarczająco, mogli dużo od niego otrzymać. Jeśli nie, koniec z umową.
- Jeśli nie wywiążesz się ze swojej części umowy, wezwiemy całe miasto do walki z tą bestią, a sam zacznę pracować nad lekarstwem. Decyduj.
Jeśłi nieznajomy nie przystanie na ich warunki i nie zrobi nic w kierunku przekazania im w jakiejkolwiek formie lekarstwa, Samui i Danang ruszą w poszukiwaniu Yooaka i zaczną ostro przygotowywać się do walki z bestiami.
Avatar użytkownika

Kin Mato
 
Posty: 80
Dołączył(a): 30 lis 2013, o 15:07
Załoga: Załoga Kina Mato
Sojusz: Rebelianci

Re: Wioska Shimotsuki - temat ogólny

Postprzez Klaus » 10 lis 2016, o 00:01

Mistrz Gry
po usłyszeniu groźby mężczyzna zatrzymał się na chwilkę, następnie sięgnął do swojego fartucha i coś z niego wyciągnął. Po chwili wpatrywania się w to rzucił przedmiot wprost w ręce Dananga. Przedmiot okazał się dość sporą fiolką jakiegoś fioletowego eliksiru.
Łap!To antidotum.Ta ilość powinna wystarczyć by pomóc tym w najcięższym stanie.Dodajcie niewielką ilość do ich jedzenia bądź picia,ale pamiętajcie niewielką,bo inaczej skończą tak samo jak ja. Recepturę by pomóc całej reszcie dostaniecie, ale dopiero gdy wy mi pomożecie. - po tych słowach znów ruszył swym pokracznym krokiem w swoją stron jednocześnie coś mamrocząc pod nosem.Widocznie nie spodobało mu się,że musiał przystać częściowo na wasze warunki.
"True Justice is coming for everyone who deserves it" Ladd The Accuser.
Avatar użytkownika

Klaus
 
Posty: 8
Dołączył(a): 23 sie 2014, o 19:23
Załoga: Orchestra

Re: Wioska Shimotsuki - temat ogólny

Postprzez Mativane » 7 wrz 2017, o 23:30

KOŃCZYMY TO
Ta przygoda była prowadzona niezgodnie z zasadami BHP i teraz należy ją zakończyć w trybie natychmiastowym! Wioska ogólnie przeżyła, wszystkiemu były winne szczury giganty i na szczęście naszym bohaterom off-screenowo udało się je wytępić. Kin i Hissho trenowali hardo, teraz mogą normalnie góry przesuwać siłą woli.

Za swoje super starania Kin Mato i reszta otrzymali całe 12 EP + punkty za posty ale to już se licz sam. Za pomoc na wyspie dostali też od mieszkańców ekstra wynagrodzenie co by cała ta przygoda nie była stratna i na pokład "Małego Samuraja" trafiło okrągłe 100 000 beli, tak na dobry nowy start. Tym samym przygodę uważam za zamKINiętą (hehe, czaicie?).

Miłego dnia.
Avatar użytkownika

Mativane
 
Posty: 57
Dołączył(a): 9 mar 2014, o 21:32
Załoga: Piraci Duszy
Sojusz: Sojusz Dusz

Poprzednia strona

Powrót do Wioska Shimotsuki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron