Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Port

Znajdująca się na East Blue, Wyspa Gecko jest jedną z wielu wysp, które można spotkać na niemal wszystkich morzach. Tereny położone poza Wioską Syrup są unormowane i nie spotkamy tutaj żadnych anomalii pogodowych, klęsk żywiołowych czy czegoś podobnego.
Czytaj dalej...

Port

Postprzez Leaf » 12 wrz 2016, o 21:48

Port

Obrazek

Małej wiosce niepotrzebny jest duży port. Ze względu na niezbyt częste wizyty jakichkolwiek statków na niektórych spokojnych wyspach, nieopłacalne jest budowanie nabrzeżnej przystani z prawdziwego zdarzenia. Mieszkańcy niewielkich osiedli, zajęci swoimi sprawami niezbyt przejmują się tym, jak przybysze dotrą na ich wyspę, oraz czy ich powitanie będzie godne. Z racji tego, wybrzeża niewielkich wysepek nie są w żaden sposób przygotowane do komfortowego lądowania, zatem należy uważać przy zbliżaniu się do brzegów jednostek o dużym zanurzeniu. Lepiej zostawić je na głębszych wodach i nie ryzykować utknięcia na mieliźnie. Poza tym, nawet gdyby ktoś postarał się dopłynąć do samej plaży, to może mieć spory kłopot z zacumowaniem. Wioska zazwyczaj położona jest nieco w głębi lądu, a rolę portu pełni po prostu plaża porośnięta roślinnością w mniejszym stopniu, niż reszta linii brzegowej. Poza tym, na wybrzeżach blisko wioski często budowane są pomosty lub mola, wrzynające się w morskie wody na kilkanaście, czasem nawet kilkadziesiąt metrów. Nie są one jednak przeznaczone dla załóg odwiedzających wyspę, lecz tutejszych rybaków, którzy zwykli przesiadywać nad wodą w oczekiwaniu na codzienną, skromną zdobycz. Z tego właśnie powodu wylądowanie licznej załogi może potrwać nieco dłużej, jeśli chcemy dokonać tego w sposób bezpieczny i spokojny.

Na plaży najczęściej jest pusto. Czasem kilku rybaków pracuje nad połowem, lub po prostu odpoczywa po ciężkim dniu pracy w blisko leżącej wiosce. Nie panuje tutaj ciągły ruch i zamieszanie jak w wielkich miastach, co jest zresztą zrozumiałe. Atmosfera bardziej przypomina cumowanie przy dzikiej wyspie, niż lądowanie w cywilizowanym mieście. Wystarczy jednak tylko kilka kroków, aby przekonać się w stu procentach, że dana wyspa rzeczywiście jest zamieszkana.
Autor lokacji: Francis
Jakim jestem administratorem? Ten krótki gif wyjaśnia wszystko
Spoiler:
Avatar użytkownika

Leaf
 
Posty: 302
Dołączył(a): 28 wrz 2014, o 17:06
Załoga: Super Spot-Billed Duck Squad

Re: Port

Postprzez Mativane » 9 wrz 2017, o 14:56

Do portu przybył mały, rozpadający się i porzucony przez los i właścicieli statek. Na jego pokładzie pływała dwójka złodziei owego antyku, czyli dzielny duet Pinakid & Dankan. Piraci przybyli tu w poszukiwaniu Bizelii, zaginionej towarzyszki. Wyspa budziła wiele wspomnień, mieszkała tu zarówno ich rodzina jak i przyjaciele, choć nikt z kim mieliby ochotę teraz porozmawiać. W końcu zdecydowali się na opuszczenie tej wyspy wiele miesięcy temu i postanowili wieść życie podróżników. Nie mieli zamiaru tego zmieniać, nie chcieli wracać do domów. Oboje osiągnęli jeszcze zbyt mało, by porzucić przygodę. Ostatnie wydarzenia wyraźnie im to uświadomiły.

Byli tu tylko po Bizelię. Plan był prosty - znaleźć ją i spadać dalej. Przy okazji jeszcze dowiedzieć się gdzie jest Glaros. Oboje znali najważniejszą i najbardziej oczywistą hipotetyczną lokalizację dziewczyny - czyli jej dom. Skoro wróciła na Gecko, to gdzie indziej miałaby się podziać jeśli nie w swoim małym, skromnym mieszkanku?

W związku z tym Dankan szybko zacumował statek i oboje ruszyli do chatki Bizelii, która znajdowała się na obrzeżach portu, mając nadzieję że odnajdą ją tam bez większych problemów.
Avatar użytkownika

Mativane
 
Posty: 57
Dołączył(a): 9 mar 2014, o 21:32
Załoga: Piraci Duszy
Sojusz: Sojusz Dusz

Re: Port

Postprzez Kin Mato » 10 wrz 2017, o 16:59

Gejm Majster
To cud, że Pinakid i Dankan nie potopili się w drodze na Gecko. Często musieli zatrzymywać się na niektórych wyspach, żeby poprawić statek, zatkać dziury i inne takie. Nie było łatwo, tyle wam mogę powiedzieć. Ale pogoda była dla nich przez większość czasu przychylna, dlatego nic złego nie stało się naszej dwójce.
Przyciągnęli trochę uwagę w porcie dziwnym statkiem, ale nikt nie rozpoznał dwójki piratów, którzy pochodzili z tej wyspy.
Dwójka od razu ruszyła w kierunku domu Bizelii, która zgodnie z doniesieniami powróciła właśnie tutaj. Jej rodzina na pewno powinna coś na ten temat wiedzieć.
Pinakid zapukał do drzwi jej domu, jednak nikt nie otwierał. W ogóle w tej okolicy było dosyć pustawo, jeśli chodzi o ludzi, a więcej głosów słychać było w oddali, w środku miasta. Czekaj, czy to nie była czasem pora na ten cały Festyn Gecko? Dankan i Pinakid nie byli w domu już od jakiegoś czasu, a morze trochę zakłócało im orientację w miesiącach i wszystkim tego typu. Ale... to chyba było to, co nie?
Avatar użytkownika

Kin Mato
 
Posty: 80
Dołączył(a): 30 lis 2013, o 15:07
Załoga: Załoga Kina Mato
Sojusz: Rebelianci

Re: Port

Postprzez Mativane » 11 wrz 2017, o 23:03

- Jej... Jakoś zapamiętałem to miejsce bardziej... Żywo?
- Wszystkie głosy wydają się dobiegać z oddali.
- Ale dlaczego... Przecież tutaj jest mnóstwo domów, ulic. Czemu nagle wszyscy zebrali się w zupełnie innej części miasta...?
- Hej...
- Czekaj...
- Nie chcesz mi chyba powiedzieć że...
- DZIŚ JEST FESTYN GECKO!?
- krzykneli oboje w tym samym momencie
- Pinaaaakid! Weźmy udział!
- C-Czekaj! Mieliśmy przecież...
- Bizelia na pewno też tam jest! Daj spokój, nie spowolni nas to bardzo! Sprawdzimy się wśród innych!
- Ale rozpoznają nas! Będą... Zadawać pytania! Pytać o Glarosa, gdzie on jest! No i jesteśmy piratami! Kiedyś mieliśmy listy gończe! Nie jestem gotów aby wrócić do domu, Dankan!
- Ja też nie! Cholercia! Ale chcę się zmierzyć w turnieju!
- Ehhh... Chyba nie mamy wyjścia, musimy jednak to odp...
- CZEKAJ! Nie odpuszczamy! Mam plan!
- TY masz plan!?
- No ja! A co myślałeś! Słuchaj no, kapitanie! Przebierzemy się i weźmiemy udział!
- ...
- Genialne!
- ...
- POSTANOWIONE!
- Dankan... Pozwól że o coś cię zapytam. Czemu zależy ci tak na tym turnieju skoro i tak zajmiesz tylko drugie miejsce?
- Drugie!?
- No bo... Mnie nie pokonasz! Haha!

Oczy Dankana aż zalśniły.

- Czy... Czy to znaczy że się zgadzasz?
- Niech będzie. Sprawdźmy nasze postępy w rozwoju. Taki turniej to dobra okazja i nie powinien zając zbyt długo.
- YAY!
- Lepiej poszukajmy czegoś co można wykorzystać do przebrania się... Bezpiecznie będzie założyć że nie mamy zbyt wiele czasu.

Dwójka przyjaciół ruszyła więc aby odnaleźć cokolwiek co mogą wykorzystać. Przede wszystkim coś co zasłoni im twarze. Okulary, sztuczne wąsy, peruki...Twarz można też zawsze jakoś pobrudzić, pomalować. Przydałyby się też jakieś ubrania, cokolwiek co nie jest w ich typowym stylu. Byli gotowi zaglądać do sklepów, przeszukiwać śmietniki czy nawet kraść jakieś pojedyncze sztuki odzieży porozwieszane gdzieś przy domach.

Kiedy - jeśli w ogóle - im się to uda, w swoich nowych przebraniach podejdą ku gawiedzi, by podsłuchać trochę informacji o tym co dokładniej dzieje się w mieście.
Avatar użytkownika

Mativane
 
Posty: 57
Dołączył(a): 9 mar 2014, o 21:32
Załoga: Piraci Duszy
Sojusz: Sojusz Dusz

Re: Port

Postprzez Kin Mato » 12 wrz 2017, o 00:14

Gejm Majster
Zdeterminowani do wzięcia udziału w turnieju, Pinakid i Dankan potrzebowali tylko jednego - dobrego przebrania, dzięki któremu nie będą musieli odpowiadać na pytania czy zamartwiać się kłopotliwymi spotkaniami ze starymi przyjaciółmi czy też rodziną.
Dlatego też wzięli się za szukanie jakiś ciekawych rzeczy, dzięki którym mogliby trochę zmienić swój wygląd. Szło znaleźć jakieś okulary, ale mieli jedynie dwie pary, po jedno szkiełko każda. Poza tym, jeśli chodzi o jakieś peruki... Biały kot starych sąsiadów Dankana, Klemens strasznie liniał... Nie jest to jakaś przyjemna, czy może nawet i skuteczna perspektywa, ale... cóż nie ma innych propozycji.

Z ubraniami niestety nie było też znaczni łatwiej, bo bądź co bądź nawet jeśli ubrań na całym świecie są miliony, to na Syrup... Cóż, głównie przewodził jeden i ten sam styl, właśnie ten którego chcieli się pozbyć. Ostatecznie coś się znalazło i dwójka mogła ukraść komuś z wieszaków dwie pary jakiś schludnych koszul z guzikami, jedna biała a jedna niebieska. To raczej nie jest w ich stylu, co nie?

Gdy dwójka miała czas na dopieszczanie szczegółów, okazało się że znajdują się w okolicy domu Dankana, a dwa domy dalej zebrała się grupka ludzi. Podchodząc dalej mogli zobaczyć parę znajomych twarzy, w tym Kosana.
Jeśli chodzi o turniej festynu Gecko, Kosan był zwykle numerem trzecim, jeśli chodzi o ich wyspę, nie licząc przyjezdnych to praktycznie on robił podium, zwykle z Pinakidem i Dankanem obstawiającymi pierwsze miejsca (ale i tak przegrywającymi z reprezentantami innych wysp. Ale on co by się nie stało zawsze był trzeci.

- Nie ma opcji! - z oddali słychać było Kosana. - Dzisiaj na bank zajmę co najmniej drugie miejsce!

Jeśli chodzi o całą tą grupkę, to raczej dwójka piratów dobrze znała większość z nich, a co najgorsze, tamci dobrze znali Pinakida i Dankana. Więc czy na pewno warto by tam było podejść...?
Avatar użytkownika

Kin Mato
 
Posty: 80
Dołączył(a): 30 lis 2013, o 15:07
Załoga: Załoga Kina Mato
Sojusz: Rebelianci

Re: Port

Postprzez Mativane » 12 wrz 2017, o 14:21

Pinakid i Dankan ruszyli w poszukiwaniu przebrań... Niestety, specjalnie łatwo nie było. Znaleźli dwie koszule... Okulary po jednym szkiełku... Sierść kota...
- Koszule są w porządku ale niewiele zdziałamy z tymi śmieciami! - stwierdził Dankan
- Mylisz się. Mam pewne pomysły jak wykorzystać te okulary. Najpierw jednak wycofajmy się. Jeśli Kosan i reszta nas zauważą, cały plan spali na panewce. Choć pójdziemy schronić się za jakimiś drzewami. Wykorzystamy je.
- Drzewa? Chcesz się przebrać za leśniczego?
- Nie do końca... Po prostu w czasie poszukiwań coś mi wpadło do głowy.
- odrzekł kapitan, a drugi nie chciał się spierać więc usłuchał.

Plan Pinakid był prosty. Po pierwsze, postarał się zręcznie wyjąć szkiełko z jednej pary okularów i wsadzić do drugiej, tworząc jedną kompletną parę - o ile szkła będą pasowały. Następnie...
- Dankan, musimy zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze, ponacinaj te drzewa za nami.
- Ponacinaj?
- Potrzebujemy ich żywicy. Następnie obetniemy sobie trochę włosów. Ułożymy z nich wąsy czy brody a potem skleimy żywicą! Najpierw planowałem użyć sierści Klemensa, ale w sumie białe wąsy byłyby dziwne, a tak będziemy mieć nasz naturalny kolor! Możemy też jej użyć by ułożyć nasze włosy w inne fryzury, zupełnie jak żelu.
- Wooo! Genialne!


Tak więc dwójka przystąpiła do pracy. Zwykle mieli sterczące, wybujałe fryzury w nieładzie, więc za pomocą żywicy uklepali sobie włosy i zaciągnęli emo grzywki - zwłaszcza Danakn który miał trochę dłuższe włosy. Z obciętych końcówek nawigator zrobił sobie modną kozią bródkę. Założył też białą koszulę. Pinakid tymczasem skleił sobie porządne wąsiska i dodał z króciutkich włosów coś co miało imitować zarost na brodzie. Założył też okulary, jeśli udało mu się je zmajstrować, oraz niebieską koszulę.

- Myślisz że to wystarczy?
- Przekonamy się. Choćmy na plac poszukać zapisów. Przy odrobienie szczęścia być może nikt nas nie rozpozna... A i jeszcze coś! Staraj się chodzić w zupełnie inny sposób. Bądź zgarbiony i wlecz się noga za nogą. Ludzie kojarzą nas jako wysportowanych młodzieńców, więc takie zachowanie również będzie dobrą przykrywką!


Postąpili zgodnie z zaleceniem i ruszyli w stronę placu.
Avatar użytkownika

Mativane
 
Posty: 57
Dołączył(a): 9 mar 2014, o 21:32
Załoga: Piraci Duszy
Sojusz: Sojusz Dusz

Re: Port

Postprzez Kin Mato » 12 wrz 2017, o 15:48

Gejm Majster
Pinakid i Dankan wzięli się bardzo na poważnie jeśli chodzi o przygotowanie swoich strojów. Zabrali dwie schludne koszule, wykorzystali żywicę z drzewa żeby zmienić swoje fryzury, a także zakolorować i skleić sztuczne wąsy oraz brodę z kociej sierści. Dwie pary zniszczonych okularów na szczęście były do siebie bardzo podobne i udało się wykorzystać drugie szkiełko, które mimo wszystko słabo się trzymało, szkiełka nie były identyczne, a raczej powinny być lustrzanym odbiciem jedno do drugiego. Ale było dobrze, nie szło zauważyć że coś jest nie tak. Poza tym, że kleiły im się włosy to wszystko wyglądało dosyć dobrze. Nawet postanowili zmienić cały swój styl chodu, żeby nie było że ktoś powiąże jedno z drugim i ich rozpozna.

Po przygotowaniu swoich strojów i minięciu Kosana, dwójka ruszyła na plac w poszukiwaniu miejsca, w którym mogliby się zapisać. Idąc coraz dalej mogli zobaczyć masę ludzi, których kojarzyli mniej lub bardziej, ludzi z Syrup, z innych wysp dookoła, raz osoby całkowicie obce, a raz członków własnych rodzin, ojca Glarosa, siostrę Bizelii, czy inne znane im osoby. W końcu, w tłumie znaleźli mężczyznę który zbierał zgłoszenia do udziału w turnieju.

Był to znajomy Pinakida i całej grupki, który co roku wykonywał tę samą pracę na festynie, Tenin. Właśnie zajmował się jednym ze zgłoszeń, kiedy dwójka była w pobliżu.
- Roketto... Jesteś z naszych okolicznych wysp? Tak? Dobrze, nie ma problemu. Reprezentant wyspy Bata. Dziękuję za zgłoszenie i udanej zabawy!
Zaraz po nim w kolejce byli Pinakid i Dankan, a gdy tylko podejdą, Tenin powie:
- Zgłaszacie się do turnieju rybackiego? Bardzo mi miło, jestem Tenin. Proszę tylko o podanie imion i wioski, którą reprezentujecie.

Przeskakujemy na Wioskę Syrup
Avatar użytkownika

Kin Mato
 
Posty: 80
Dołączył(a): 30 lis 2013, o 15:07
Załoga: Załoga Kina Mato
Sojusz: Rebelianci


Powrót do Wyspa Gecko

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron